Jest tyle możliwości kontaktu, że nie trzeba uciekać się do wypijania całej butelki, by ją opróżnić dla wysłania ewentualnego listu.
Poczta butelkowa działa, o czym mogłem przekonać się na jachcie "Lady B.".Wysłałem dwadzieścia parę butelek w rocznym rejsie dookoła świata. Nadeszły dwie odpowiedzi... jak na razie.Pozostałe butelki zapewne jeszcze dryfują do potencjalnych odbiorców.
Jesli chcesz się ze mną skontaktować po prostu napisz!