Szukaj na stronie    
   
· O sobie · Jachty · Rejsy · Książki · Filmy ·  Wywiady · Publicystyka · Oferta · Kontakt · Dziennik · Poczta butelkowa ·
Atlantis - 1986-87
 

   W Polsce byłoby to niemożliwe, by jachtowy kapitan żeglugi wielkiej mógł objąć stanowisko dowódcy pasażerskiego żaglowca.Armator niemieckiej barkentyny "Atlantis" (65 m LOA) rozczarowany siedmioma kolejnymi kapitanami postanowił zaryzykować i sięgnąć po obce siły.

   Awans na to stanowisko okazał się niezwykle emocjonujący - poprzedni kapitan dowiedział się o zwolnieniu dopiero w mojej obecności i chociaż panowie rozmawiali w swoim języku, kapitan ów nie do końca mógł zrozumieć dlaczego właśnie stracił pracę.
  

Potem przedstawiciel armatora zabrał kapitana, a ja pozostałem sam na sam z obcojęzyczną załogą ( w tym 3 stewardessy i jeden barman pedzio), z nadchodzącą nocą i z nieznanym statkiem, którego maszyny okazały się częściowo niesprawne.
   Nie minęła godzina, gdy okazało się, że I oficer jest skonfliktowany z mechanikiem i jeśli konfliktu tego nie opanuję, nigdzie nie popłyniemy...


  A jednak wypłynąłem tej nocy z zatoki Porto Vecchio na Korsyce kursem na wschód na spotkanie naszych pasażerów na Rodos.
Pływanie z pasażerami było zabawne - ci panowie przy barze, którym nie należało odmawiać, a przecież pić nie można i te panie, z którymi należało tańczyć, co szczególnie armator podkreślał (być może poprzedni kapitan za to wyleciał! ).


Po jesiennym remoncie mieliśmy płynąć na Bahamy, ale kontrakt chyba nie wyszedł. Sylwestra 1986 spędziliśmy w Maladze, ale nadszedł rozkaz powrotu do Hamburga...

Powrót "Atlantis" do Hamburga zimą
   Zima była wyjątkowo ciężka, na wejściu do Kanału La Manche zatrzymał nas wschodni sztorm połączony z zawieją śnieżną. Halsowaliśmy na silniku w poprzek torów wodnych wykonując jeden za drugim zwroty przez rufę - w pół wiatru statek kładł się w głębokim przechyle...


   A potem na holu przedarliśmy się przez zalodzoną Łabę do stoczni remontowej.Kiedy moja rola sprowadziła się do ciecia pilnującego statku, który czeka na remont, złożyłem rezygnację.

   Armator nie chciał wierzyć w moją decyzję i rozstaliśmy się uzgadniając, że jeśli się jeszcze zastanowię, to bedę mógł powrócić.

Po więcej szczegółów zapraszam do książki "Zapiski najemnego żeglarza"

 
Ranking stron żeglarskich
 
Wspominkowy rejs, 20 lat później
Poszukujemy uczestników Międzynarodowej Szkoły Pod Żaglami z roku 1988/89
Śmiały, Ameryka Płd. - 1965-66
pierwsza polska wyprawa oceaniczna o charakterze naukowym.
Polonez, Regaty OSTAR - 1972
pierwszy udział polskich żeglarzy w regatach samotnych przez Atlantyk.
Polonez, Dookoła świata - 1972-73
najtrudniejsza trasa - Ryczące Czterdziestki i Przylądek Horn.
Polonez, Rejs rodzinny - 1976-77
z dziećmi w długim rejsie.
Pogoria, Antarktyka - 1980-81
rejs z polarnikami do stacji im.Arctowskiego
Pogoria, Szkoła pod żaglami-1983-84
udany eksperyment oświatowy,kontynuowany od 20 lat
Pogoria, Kanada - 1985
rejs Papug
Pogoria, Class Afloat - 1985
Kanadyjska wersja Szkoły pod Żaglami.
Atlantis - 1986-87
wśród niemieckiej załogi i pasażerów
Pogoria, Ameryka Płd. - 1988-89
Międzynarodowa Szkoła 15-letnich Rosjan,Amerykanów i Polaków
F. Chopin, Columbus Regatta - 1992
Wielkie regaty żaglowców przez Atlantyk.
F. Chopin, Płd. Atlantyk - 1994
Fundacja Międzynarodowa Szkoła pod Żaglami organizuje rejsy na swoim żaglowcu.
Lady B., Dookoła świata - 1999-2000
rejs trasa pasatową,ale w porze huraganów na Pacyfiku
 
Szkoła pod Żaglami
26.08.2009
reaktywacja
Moja księgarnia
22.11.2005
dostępnych pozycji
 
 
Projekt i wykonanie Simple Frame