Szukaj na stronie    
   
· O sobie · Jachty · Rejsy · Książki · Filmy ·  Wywiady · Publicystyka · Oferta · Kontakt · Dziennik · Poczta butelkowa ·
· Sklep ·
ABC - Mapy elektroniczne codziennego użytku
 

Kiedy informatyka zaczęła wkraczać w nawigację, spróbowano przetwarzać mapy papierowe na cyfrowe, skanując to, co było widać na papierze.

Tak powstały mapy rastrowe, dość prymitywne w dzisiejszym rozumieniu nawigacji elektronicznej, ponieważ obrazują one jedną płaszczyznę – tę którą przedstawia mapa papierowa. Wszelkie powiększanie czy zmniejszanie, najazdy i odjazdy powodują zmianę wymiarów tych samych elementów mapy. Jedyne przeobrażenie dotyczy jasności kolorów – niektóre programy mają opcję dzienną, bardziej jaskrawą, i nocną, przytłumioną, by świecąca mapa nie raziła w oczy.

Warto wspomnieć, że Admiralicja Brytyjska, która dysponuje największym zestawem map na świecie, zeskanowała to, co ma i wypuściła na rynek jako foliały różnych obszarów. System nazywa się Admiralty Raster Chart Service i jest firmowany przez Biuro Hydrograficzne Zjednoczonego Królestwa. Kompletna seria obejmuje ponad 3000 oddzielnych map na 10 dyskach CD, przy czym użytkujemy tylko tę część map na dysku, na którą wykupiliśmy licencję. Kod bezpieczeństwa dopuszcza użytkownika tylko do tego, za co zapłacił.

Korekty map papierowych dokonuje się przez nanoszenie na nie informacji z „Notices to Mariners” („Wiadomości Żeglarskich”) – jedne się zapisuje, inne wycina i nakleja w postaci „łatki”. Podobnie jest z mapami cyfrowymi, gdzie wykupuje się roczną lub kwartalną prenumeratę i z otrzymanych dysków nanosi się drogą elektroniczną „łatki” na oryginalną mapę cyfrową.

Mapy rastrowe, jak się można domyślić, są znacznie tańsze niż bardziej złożone mapy wektorowe, ale też nie ma żadnych ograniczeń co do ich ilości – do nawigacji potrzebujemy tyle samo cyfrowych map rastrowych, co map papierowych, to znaczy (w zależności od rejsu) dużo albo bardzo dużo.

Inaczej rzecz ma się z mapami wektorowymi, które składają się z wielu warstw kolejno zmniejszających skalę mapy i powiększających ilość rozpoznawalnych detali. Punkty oznaczające określone obiekty – boje, znaki nawigacyjne, znaki lądowe, wieże itp. na mapie papierowej oglądamy jako określone symbole. Na mapie rastrowej są to grupki pikseli, które układają się w kształt danego symbolu, a na mapie wektorowej mają postać odnośników, które prowadzą do specjalnej bazy danych. Dzięki temu najeżdżając kursorem na taki punkt odkrywamy przy okazji zbiór informacji na jego temat – jeśli jest to latarnia morska, to pojawia się przy niej charakterystyka, opis, czasem obraz. Jeśli jest to strzałka pływów, to otwiera się od razu tablica pływów albo legenda pływowa. Dzięki temu mapa wektorowa pełni dodatkową rolę almanachu nautycznego opisującego dany obszar.

Przechodzenie przez kolejne warstwy mapy wektorowej odsłania coraz bliższe plany, a kolejnemu zbliżeniu towarzyszą coraz liczniej ukazujące się nowe detale i informacje. Dzięki temu mamy dostęp do różnych fragmentów mapy w zależności od potrzeb. I tak możemy wyodrębnić tylko jedną izobatę (np. 5-metrową), pomijając wszystkie inne, równocześnie nastawiając alarm głębokościowy na taką właśnie głębokość.

Pod względem jakości prymat wiedzie firma C-map, która już od kilkunastu lat obejmuje swoimi mapami wektorowymi całą kulę ziemską, a największą produkcją tych map szczyci się siedziba C-map w Gdańsku Wrzeszczu. Konkurencyjną firmą była do niedawna Navionics, ale jest też wiele innych pomniejszych, zajmujących się różnymi obszarami świata (o MAX-SEA czytaj w numerze 7/2009).

Producenci map wypuszczają na rynek kasety zawierające moduł pamięci w plastikowej obudowie wielkości znaczka pocztowego o pojemności 16–32 MB. Są to tzw. kartridże, które wkłada się do czytników, czyli chartplotterów, przy czym poszczególni producenci robią wszystko, by nie dopuścić do ich kopiowania i dopasowują je tylko do wybranej marki plottera, a nawet jego numeru fabrycznego, podanego przy rejestracji.

Mapy sprzedaje się również w formie płyt CD do komputerów osobistych (PC) czy też do laptopów. Ten nośnik ma znacznie większą pojemność niż kartridże, ale też i cena jego jest znacznie wyższa.

Aktualizacji map wektorowych dokonuje przez wymianę nośników u dystrybutora, za co trzeba jednak płacić około jednej trzeciej ceny nowych kart pamięci.

Przy mapach wektorowych można przemycić wiele ważnych informacji dotyczących znaków nawigacyjnych, portów, marin czy pływów. Faktycznie elektroniczna mapa staje się bardziej almanachem lub atlasem prądów i pływów. Nie można wprawdzie przygotować mapy pogody (chyba, że statystycznej – patrz mapy pilotowe), ale i na to znalazł się sposób, zwany GRIB (Gridded Binary Data). Oczywiście dla odbioru tego systemu konieczna jest łączność mapy ze światem zewnętrznym (Internet).

Zakodowany plik GRIB zawiera w swej pierwszej części położenie określonego obszaru i czas prognozy, zaś w drugiej prognozę pogody na ten obszar. Nazwa wzięła się stąd, że na powierzchnię Ziemi nanosi się siatkę (grid) teoretycznych linii tworzących kwadraty. Na skrzyżowaniu tych linii umieszcza się dane dotyczące siły, kierunku wiatru, zachmurzenia itp.

Do wyświetlania danych z formatu GRIB można zastosować proste programy dostępne w Internecie, a dysponując wykresem biegunowych prędkości danego jachtu można prognozować optymalne przebiegi i wytyczać najkorzystniejszą trasę, na przykład w regatach czy w celu pobicia rekordu na danej trasie.

Dziś normą stało się korzystanie z meteorologów na lądzie, zwanych routerami, wytyczających trasy żeglarzom na trasie regat, ale gdy w 1968 roku Geoffrey Williams, startujący w Transatlantyckich Regatach Samotnych Żeglarzy, skorzystał z takiej porady drogą radiową i wygrał, rozległy się głosy protestu, że to nieetyczne. Jak widać, standardy z biegiem czasu się zmieniają.

 
Ranking stron żeglarskich
 
Polscy samotni żeglarze
lista wg Andego Lepiarczyka
Katastrofa COSTA CONCORDIA
Wjechał na skały celowo czy niechcący?
Wykres biegunowych?
Czytelnik pyta
Twój jacht tonie!
Artykuł w nr.5 "Jachtingu"
Czemu jacht się przechyla?
A czasem nawet tonie!
Dookoła świata? Zaplanuj rejs.
Artykuły w "Jachtingu" 12.09,1-3.10
Non-stop Asi czyli mantryzacja obyczaju II
Komentarz niepotrzebny
Rekordzistki
"Jachting" 10/2009
ABC - Radarowe gry wojenne
nr 11 "Jachtingu"
ABC - Jak oswoić radar
N 10.09 "Jachtingu"
ABC - Mapy elektroniczne codziennego użytku
Jachting 9.2009
ABC - Wyświetlacze
nr.8 "Jachtingu"
ABC - Jak współpracować z satelitami
Co wycisnąć z GPS
W drodze na kotwicowisko
"Jachting" nr.5
ABC - Zanim wyruszysz w morze - jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś
Artykuł z nr 4.09 "Jachtingu"
Szczęście pod żaglami
dla "Zwierciadła"
ABC - Jak słupek rtęci wpływa na trasę rejsu
czyli spoglądaj na barometr
ABC - Blondynka wśród gwiazd
w nr 11/2008 "Jachtingu"
ABC - Gdy zabraknie Ci mapy
narysuj ją sobie sam
"Jachting" 10.2008
ABC - Urok wysp
Artykuł w nr.9.2008 "Jachtingu"
 
Szkoła pod Żaglami
26.08.2009
reaktywacja
 
 
Projekt i wykonanie Simple Frame