Szukaj na stronie    
   
· O sobie · Jachty · Rejsy · Książki · Filmy ·  Wywiady · Publicystyka · Oferta · Kontakt · Dziennik · Poczta butelkowa ·
· Sklep ·
Szczęście pod żaglami
 

Nie jestem filozofem, więc definiowanie uczuć przychodzi mi z trudnością. Ale jako nawigator mogę mówić o szczęściu. Jak wiadomo alpiniści pchają się w wysokie góry, a żeglarzy coś gna na wielką wodę, a może i dalej.

 

Ale zawsze tak było. Pod żaglami odkrywano nowe lądy, prowadzono wyprawy łupieskie, walczono o dominację nad światem. Być może mało kto kojarzył to wówczas ze szczęściem, ale gdy z rozwojem cywilizacji silniki parowe, a potem wysokoprężne wyeliminowały potrzebę wiatru, żywioł ten służy głównie przyjemności żeglarzy.

 

Kiedy się płynie ważny jest kierunek wiatru i jego siła, wysokość fali i jej charakter, nastrój załogi i apetyt na kolejny posiłek. Proste, najbardziej prymitywne potrzeby i dążenie, żeby dotrzeć byle gdzie, byle na drugą stronę, byle jeszcze trochę się pokołysać w rytm fali i wiatru. Bo to właśnie jest szczęście żeglarza.

 

Szczególnym przypadkiem jest żeglarz samotny, który skazuje się dobrowolnie na osamotnienie, żeby załoga nie przeszkadzała mu w delektowaniu się tym szczęściem. Z drugiej strony żeglarz musi się wykazać umiejętnościami wszystkich załogantów razem wziętych, bo w istocie jednoosobowo pełni wszystkie funkcje równocześnie – jest kapitanem, nawigatorem, bosmanem, żaglomistrzem, mechanikiem i kukiem, a zarazem stewardem i sprzątaczką. Może ze sprzątanie niewielka płynie satysfakcja, ale samodzielnie przeprowadzić jacht na drugą stronę oceanu to już jest coś. Dzień po dniu zdaje się egzamin z zaradności, z wysokich kwalifikacji, z umiejętności rozwiązywania nieoczekiwanych problemów.

Skazany na towarzystwo mew, albatrosów, delfinów i wielorybów samotny żeglarz jest jak pustelnik, który jednak ma to szczęście, że jego krajobraz zmienia się z każdą falą, przybiera różne kolory o zmierzchu i o świcie i , co najważniejsze, towarzyszy mu w drodze. Dłuższa samotność oraz nieustanne czuwanie wobec nieustannego zagrożenia sprawiają, że samotny żeglarz (podobnie jak pustelnik) wprawia się w stan mistycznego uniesienia. Zaciera się granica snu i jawy, odnajdują się zapomniane instynkty, jak telepatia czy jasnowidzenie, wyostrzają się zmysły. Szczęście na równi z rozpaczą stają bliskim towarzyszem podróży. Zarówno jedno jak i drugie uczucie może się pojawić z byle błahego powodu.

 

Inaczej jest w rejsach załogowych, gdzie o nastroju decyduje samopoczucie całego zespołu. Rolą kapitana jest czuwanie, żeby ten wieloosobowy organizm funkcjonował sprawnie, żeby jacht był zadbany, a cel podróży osiągnięty szybko i bez strat własnych. Z jednej strony potrzebna jest mobilizacja wszystkich uczestników rejsu do wspólnego wysiłku, czasem wcale nie małego, z drugiej uświadomienie im, że robią to dla własnej przyjemności. Jeśli te wszystkie elementy uda się harmonijnie dopasować, kapitan może się uważać za szczęśliwego.

 

Pozostały jeszcze żaglowce szkolne i treningowe, na których pływają młodzi ludzie kandydujący do zawodu marynarza albo chcący przeżyć prawdziwą morską przygodę. Okazuje się bowiem, że obcowanie z siłami natury stanowi znacznie skuteczniejsze narzędzie wychowawcze niż obsługa bezdusznych maszyn.

 

W ślad za statkami szkolnymi powstały również żaglowce zarejestrowane jako jachty , a więc służące rekreacji i turystyce. To na nich młodzi ludzie mogą zetknąć się ze szczególnym rodzajem pracy zespołowej, która tworzy załogi zdolne do uruchomienia skomplikowanego mechanizmu z lin i żagli.

Dziś pod żaglami wykuwa się charaktery młodych ludzi, którzy – jeśli im szczęście dopisze – popłyną w rejs na spotkanie z trudnym partnerem jakim jest morze.

 

Kiedy stoję na nawietrznej burcie takiego żaglowca, spod dziobu lecą bryzgi spienionej wody, a za rufą pozostaje biały warkocz kilwateru to też czuję się szczęśliwy. Nie tylko dlatego, że znalazłem się sam w tak wspaniałym miejscu, ale również dlatego są ze mną dzieciaki, którym mogę pokazać coś urzekającego, co wpłynie na ich psychikę, a może zmieni ich życie.

 

Minęło już ćwierć wieku takich rejsów noszących nazwę Szkoły pod Żaglami i dawnych wychowanków spotykam przy okazji rejsów wspominkowych lub też bez żadnej okazji. Ci dorośli ludzie wspominają tamte rejsy jako przełom w postrzeganiu świata. Ich życiowe kariery potwierdzają, że daleko odeszli od przeciętności i najczęściej wybili się ponad swoje środowisko, a niektórzy również ponad perspektywy własnego kraju.

 

Widocznie perspektywa z wysokości masztu na bezkresny horyzont ma w sobie tajemną moc sprawczą, a z pewnością wyrabia odwagę nie tylko potrzebną do wejścia na rozkołysaną reję do obsłużenia żagla, ale również odwagę kreślenia śmiałych planów na przyszłość. Z drugiej strony morze kształtuje w żeglarzach cierpliwość, która pozwala później owe plany realizować…

 

Kiedy więc fala podnosi pokład w spokojnym rytmie, wiatr świszcze na wantach a płótna żagli wznoszą się nad głową niczym potężna katedra czuję się szczęśliwy.

 

I nawet jeśli jestem daleko od morza, siedzę przy redakcyjnym biurku, a szczelnie zamknięte okna oddzielają mnie skutecznie od podmuchów wiatru wystarczy, że przywołam ten obraz rozpędzonego żaglowca na rozkołysanym morzy i od razu jest mi lepiej.

 
Ranking stron żeglarskich
 
Polscy samotni żeglarze
lista wg Andego Lepiarczyka
Katastrofa COSTA CONCORDIA
Wjechał na skały celowo czy niechcący?
Wykres biegunowych?
Czytelnik pyta
Twój jacht tonie!
Artykuł w nr.5 "Jachtingu"
Czemu jacht się przechyla?
A czasem nawet tonie!
Dookoła świata? Zaplanuj rejs.
Artykuły w "Jachtingu" 12.09,1-3.10
Non-stop Asi czyli mantryzacja obyczaju II
Komentarz niepotrzebny
Rekordzistki
"Jachting" 10/2009
ABC - Radarowe gry wojenne
nr 11 "Jachtingu"
ABC - Jak oswoić radar
N 10.09 "Jachtingu"
ABC - Mapy elektroniczne codziennego użytku
Jachting 9.2009
ABC - Wyświetlacze
nr.8 "Jachtingu"
ABC - Jak współpracować z satelitami
Co wycisnąć z GPS
W drodze na kotwicowisko
"Jachting" nr.5
ABC - Zanim wyruszysz w morze - jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś
Artykuł z nr 4.09 "Jachtingu"
Szczęście pod żaglami
dla "Zwierciadła"
ABC - Jak słupek rtęci wpływa na trasę rejsu
czyli spoglądaj na barometr
ABC - Blondynka wśród gwiazd
w nr 11/2008 "Jachtingu"
ABC - Gdy zabraknie Ci mapy
narysuj ją sobie sam
"Jachting" 10.2008
ABC - Urok wysp
Artykuł w nr.9.2008 "Jachtingu"
 
Szkoła pod Żaglami
26.08.2009
reaktywacja
 
 
Projekt i wykonanie Simple Frame