Planując dłuższy rejs nie sposób przewidzieć jakie mapy okażą się potrzebne, a że ceny oryginałów są wysokie, zdarza się że wpływamy w rejon, który nie znajduje pokrycia w mapach drogowych, a generalne są pozbawione ważnych szczegółów lub posiadają niewłaściwą skalę do prowadzenia nawigacji.
Prowadzenie nawigacji na papierze jest nie tylko oficjalnie obowiązujące. Potrzebne jest samemu nawigatorowi dla kontroli wskazań GPS. Sam odczyt pozycji często nie wystarcza. Dopiero sekwencja godzinnych pozycji wskazuje czy urządzenie dobrze odczytuje dane z satelity, co nie zawsze jest takie pewne. Wreszcie zmiana biegunowości wynikająca z prostego błędu ludzkiego ujawni się natychmiast, gdy podaną pozycję spróbujemy narysować na mapie.
Ale mapa drogowa się skończyła i co dalej?
Możemy mapę obrócić na drugą stronę i korzystając z siatki geograficznej z drugiej strony wpisywać kolejne koordynaty czy też prowadzić zliczenie nawigacyjne. Jeśli na drodze wypada ląd możemy oznaczyć te punkty, które znamy z innych źródeł – położenie latarni ze Spisu Świateł, położenie przylądków i odosobnionych niebezpieczeństw z locji danego akwenu.
 |
| Wykreślanie południków |
Można też przygotować mapę na czystym papierze ustalając bazową szerokość geograficzną (linia pozioma) i w równej odległości równoleżnik o stopień ( lub 10 minut) wyższy i poniżej o stopień niższy.
Linia pionowa przecinająca bazową szerokość będzie symbolizować południk, który nazwiemy zgodnie z potrzebą. Z początku tak stworzonego układu należy wykreślić ukośnie drugą linię pod kątem równym szerokości. Łuk zatoczony promieniem jednego stopnia (lub dziesiątka minut) szerokości geograficznej przecinający ukośną linię ustali położenie odpowiedniego południka. Każdy stopień (zarówno szerokości jak i długości) dzieli się na 60 minut, ale tylko minuty szerokościowe odpowiadają milom morskim.
Kiedy siatka geograficzna gotowa możemy ją dowolnie przesuwać w lewo i prawo, a następnie wrysowywać szczegóły geograficzne – przylądki, latarnie , znaki nawigacyjne, których położenie znamy z pomocy nawigacyjnych, waypointy (z almanachu), boje zwrotne w regatach itp.
Najistotniejsze, że możemy wrysowywać pozycję zliczoną lub obserwowaną czyli prowadzić nawigację sprawdzając wskazania GPS czy też chartplottera.
Dla obliczenia pozycji ze Słońca lub innych ciał niebieskich (jeśli dysponujemy sekstantem) taki arkusz zliczeniowy jest niezbędny. Można go kupić w formacie dużej mapy na określony zakres szerokości geograficznych, ale można też go stworzyć samemu z podanego diagramu na kartce papieru A4.
 |
| Universal Plotting Sheet |
Dla ułatwienia żeglarzy stosuje się gotowe plottingi (można je znaleźć w internecie jako Universal Plotting Sheet). Nie ma na nich linii pionowych (południków) tylko poziome (równoleżniki) przechodzące przez środek i krawędzie klasycznej róży wiatrów nazywając je zgodnie z potrzebą. W wykreśleniu ukośnej linii pomagają stopnie na obwodzie róży wiatrów. Linia pionowa z przecięcia ukośnej i okręgu róży wiatrów stanowi południk o jeden mniejszy (lub większy jeśli E) w stosunku do bazowego, który biegnie przez środek róży wiatrów i ma taką numeracją jaką mu nadamy.
Z boku podany jest nomogram, który ułatwia obliczanie minut długości geograficznej. Wystarczy poprowadzić linię poziomą odpowiadająca szerokości geograficznej w miejscu odpowiadającym tej szerokości (z prawej strony nomogramu). U dołu nomogramu podane są wartości minut długościowych. Jeśli chcemy określić długość geograficzną w niepełnych stopniach rozwieramy cyrkiel kroczek na linii odpowiadającej szerokości geograficznej – od 0 w lewo będą to pełne dziesiątki, od 0 w prawo pojedyncze minuty.
Dla przykładu pozycję geograficzną 30º25’N, 019º34’W wpisujemy w plotting przygotowując uprzednio właściwą siatkę geograficzną.
Linię środkową odpowiadającą bazowemu równoleżnikowi określamy jako 30º (linia powyżej będzie odpowiadała 31ºN, linia poniżej 29ºN). Ze środka układu kreślimy linię przecinającą okręg w miejscu 30º, tędy będzie przebiegał pionowo południk 19ºW.
Właściwą długość geograficzną uzyskamy korzystając z nomogramu, gdzie na wysokości 30 stopni kreślimy linię poziomą i na niej odmierzamy cyrklem odległość między linią odpowiadającą 30’ z lewej i odpowiadającą 4’ z prawej strony zera (dwie działki) odpowiadającym 4’ długości.
W ten sposób określimy szukany południk 19º34’W odkładając rozwartością cyrkla w lewo od południka 019ºW ilość minut długościowych. Szukaną szerokość 30º25’N znajdziemy powyżej równoleżnika bazowego zgodnie z wartościami szerokościowymi podanymi na diagramie.
Być może nie przekonam sceptyków do żeglowania na plottingach, ale jeśli się wyceni jedną pełnowartościową mapę drogową na 40 US$ to setka potrzebnych na rejs map powinna nas kosztować 4000 dolarów. Może to jest argument, który warto rozważyć.