Do niektórych portów pływowych droga otwiera się tylko przy określonych stanach pływu. Jak obliczyć właściwą porę i stosowną godzinę bezpiecznego wejścia do portu czy przejścia nad mielizną?
W Tablicach Pływów ( i w almanachach nautycznych) przy stronach poświęconych danej miejscowości (porty standardowe) podaje się także krzywą pływu zwaną pieszczotliwie z niemiecka kurwą. Podaje ona stan pływu w określonej godzinie przed- i po- wysokiej wodzie, wyskalowaną w metrach, oddzielnie dla pływu syzygijnego (księżyc w nowiu i pełni), oddzielnie dla pływu kwadraturowego (księżyc w I i III kwadrze). Są to więc dwie nałożone na siebie krzywe, wyglądające najczęściej jak odwrócone parabole, których wierzchołki przypadają na moment wysokiej wody, a punkty pośrednie ( w metrach wysokości pływu) odczytuje się na skali czasowej u dołu.
Rys.1 Krzywa pływu dla portu Cuxhaven z niemieckich Tablic. Górna linia dla pływu syzygijnego, dolna kwadraturowego. Wartości dla pływu mieszanego (między jednym i drugim) należy interpolować.
Almanachy brytyjskie stosują jedną krzywą pływu dla syzygii i kwadratury skalując wysokość pływu w procentach (factor). Komplikuje to nieco obliczenie, gdyż nas interesuje, ile metrów wody znajdziemy pod stępką, a nie jaki jest procentowy stan pływu. Dlatego warto korzystać z zamieszczanego obok nomogramu.
Na górnej linii, wyskalowanej w metrach, tam gdzie H.W.hts.m należy zaznaczyć wartość wysokiej wody na dany dzień przewidywanego wejścia (przejścia). Na dolnej linii, również wyskalowanej w metrach , tam gdzie L.W.hts.m , należy zaznaczyć wartość niskiej wody na dany dzień. Następnie te dwa punkty trzeba połączyć i nomogram gotowy.
Obliczenie właściwego momentu należy zacząć od założenia jaki zapas wody chcemy pozostawić pod stępką i wielkość tę dodajemy do zanurzenia jachtu. Łączną wartością potrzebnej wody (zanurzenie + zapas bezpieczeństwa) oraz niskiej wody danego dnia wchodzimy na dolną (lub górną) linię nomogramu i ciągniemy pionową kreskę do przecięcia z ukośną linią nomogramu. Z tak znalezionego punktu ciągniemy linię poziomą, która przecina krzywą pływu w dwóch miejscach. U dołu wykresu odczytujemy najwcześniejszą godzinę bezpiecznego przejścia nad płycizną (po lewej stronie HW) i godzinę najpóźniejszą (po prawej stronie)
Rys.2 Krzywa pływu dla portu Cuxhaven z brytyjskich Tablic, obok nomogram z wykonanym zadaniem.
Prześledźmy to na konkretnym zadaniu nawigacyjnym, które swojego czasu (nr.6/2005) publikowaliśmy w „Jachtingu”, a które Czytelnikom sprawiło wiele kłopotu. Chodziło o przejście nad mielizną, która w czasie niskiej wody sięga powierzchni. Jacht ma zanurzenie 1,60 m, a bezpieczny margines zapasu wody pod stępką oceniamy na 0,50 m. Łącznie więc potrzebujemy 2,10 m i dociekamy w jakich godzinach możemy tę mieliznę pokonać.
Niska woda na dany dzień wynosiła 0,20 m, wysoka 3,30 ( czytamy to z Tablic na dany dzień). Łączymy punkty o podanych wartościach by stworzyć przydatny nomogram. Interesującą nas wartość 2,10 m + niska woda (0,20 m) – łącznie 2,30 m , znajdujemy na dolnej skali i z tego punktu kreślimy pionową linię do przecięcia z ukośną linią nomogramu. Linia pozioma od znalezionego punktu tnie krzywą pływu w dwóch punktach, które odniesione do godzin przed- i po- wysokiej wodzie dają następujący wynik: mieliznę pokonamy najwcześniej 3 godziny przed wysoką wodą, zaś najpóźniej 2,20 godziny po wysokiej wodzie. Mamy więc ponad pięć godzin na opanowanie lęku przed zahaczeniem kilem o „miałkie” nie licząc marginesu bezpieczeństwa (te dodatkowe pół metra!), który daje nam dalsze minuty bezpiecznej żeglugi.
Dla tych, którzy nie lubią nomogramów, warto podać popularną na zachodzie regułę „12”, z której wynika aktualny stan pływu – wystarczy znać godzinę niskiej lub wysokiej wody.
W pierwszej godziny przybywa (lub ubywa) 1/12 skoku pływu, w drugiej godzinie 2/12, w trzecie 3/12. W czwartej ponownie 3/12, w piątej 2/12, w szóstej 1/12. Kto chce niech liczy. Mnie się od „dwunastek” w głowie kręci.
Zadanie, które wspólnie rozwiązaliśmy, było dotychczas typowym
przy egzaminach na sternika morskiego i kapitana. Ale skoro egzaminów już nie ma (do czasu), to Waszej odpowiedzialności pozostawiam stan Waszej wiedzy przy żegludze na pływach. W razie czego – płyńcie w stronę mielizny przed godziną wysokiej wody czyli na fali przypływu. Nic liczyć nie trzeba, a jak usiądziecie, też wstydu nie ma. Następne kwadranse przypływu wybawią Was niechybnie z kłopotliwej sytuacji. Wody przybędzie i możecie płynąć dalej.
Rys.3 Przejście nad mielizną: przy niskiej wodzie nie ma szans. W połowie wysokości pływu już niewiele brakuje. Przy wysokiej wodzie nie ma problemu.
Rys.Jan Buczek