Daleko od brzegu nie odczuwa się wpływu prądu, zadziwia nas dopiero zaoczenie lądu, kiedy okazuje się, że trafiamy na nieznany brzeg i do całkiem innego portu.
Na każdej mapie morskiej obejmującej akweny pływowe znajdujemy informację o prądach. Są to tabele odnoszące się do określonych miejsc na morzu oznaczone literami alfabetu wpisanymi w romby lub kółka i podające siłę (rate) i kierunek (direction) prądu w kolumnie wód syzygijnych (Spring) i kwadraturowych (Neap) na każdą godzinę przed i po- wysokiej wodzie. Wystarczy odnaleźć literę najbliższą naszej pozycji geograficznej, spojrzeć na zegarek i do Tablic Pływów, żeby ustalić jak się ma aktualny czas do godziny przypływu i odczytać stosowne informacje o sile i kierunku prądu. Kierunki prądu podane są w kompasowej skali 360º mówiące dokąd prąd płynie (w odróżnieniu do wiatrów, dla których podaje się skąd on wieje).
Rys.1 Fragment mapy z „rombikami” wraz z kawałkiem tabeli
Na podanym fragmencie mapy Orkadów widać „rombiki” z literami B,C,D.E, a fragment tabeli odnosi obliczenia do godziny wysokiej wody w Aberdeen. Godziny wysokiej (i niskiej wody) znajdziemy w Tablicy Pływów pod nazwą odpowiedniego portu standardowego (w tym wypadku Aberdeen w Szkocji). Informacje pływowe podaje też większość almanachów nautycznych.
Drugą możliwością określenia siły i kierunku prądu pływowego jest korzystanie z Atlasu Pływów wydawanych dla określonych akwenów. Atlas taki wyróżnia się określoną ilością stron – po jednej dla każdej godziny przed i po wysokiej wodzie ( a więc 13 wliczając w to również HW czyli moment wysokiej wody). Przykładowe akweny to Cieśnina Dover, okolice Półwyspu Portland, Zatoka Niemiecka czy zachodnia część Kanału La Manche.
Podobną informację, choć w znacznie mniejszym formacie, można znaleźć w Almanachu (cytujemy za Reedem fragment dotyczący Orkadów).
Rys.2
Tu na dwóch stronach podane są mapki po jednej dla każdej godziny przed (znak -) i po (znak +) wysokiej wodzie. Strzałki pokazują jak prąd płynie, a liczby podają siłę: dwie pierwsze cyfry to prąd kwadraturowy, dwie dalsze syzygijny. Aby właściwie odczytać wielkość prądu należy odpowiednio powstawiać przecinki. Gdy więc czytamy na mapce dla określonej HW liczby 13,24 to oznacza ,że w okresie I i III kwadry prąd będzie płynął z prędkością 1,3 węzła, a w okresie nowiu i pełni Księżyca 2,4 węzła w kierunku podanym strzałką.
Dla bardziej dociekliwych można podać nomogramy do precyzyjnego obliczania siły prądu pływowego w określonym momencie, ale na ogół problem sprowadza się do określenia czy prąd „jest z nami” „jest przeciwko nam”, „znosi nas w lewo lub prawo”. Szczególnie na rzekach i w cieśninach, gdzie prąd występuje z dużą siłą, ale jest „jednokierunkowy” ważny jest moment podjęcia żeglugi, by nie okazało się, że ani żagle ani silnik nie są w stanie pchnąć nas do przodu, bo tyle właśnie prąd znosi nas do tyłu… Czasem lepiej wyczekać lepszej pory i ruszyć na morze z prądem odpływu.
Wpływ prądu na kąt drogi nad dnem (KD) najłatwiej pokazać wektorowo kreśląc kurs rzeczywisty (KR) w postaci odcinka o długości odpowiadającej prędkości jachtu ( w węzłach) i z tego samego punktu odcinek o długości odpowiadającej sile prądu (w węzłach). Wypadkowa będzie kątem drogi.
Rys.3 wektorowy obraz wpływu prądu przy półwyspie Portland (Kanał La Manche) gdy utrzymujemy kurs wschodni z prędkością 4 węzły. Kąt drogi nad dnem przy kwadraturze(2,4 kn) wypadnie 127º, a przy prądzie syzygijnym (4,8 kn) 165º
Przy graficznym obliczaniu kursu rzeczywistego (KR) jaki należy utrzymać, żeby uzyskać założony kąt drogi należy z końca wektora prądu (o odpowiedniej długości) zakreślić cyrklem o rozwarciu odpowiednim do naszej prędkości łuk przecinający planowany kąt drogi. Odcinek łączący punkt przecięcia z końcem wektora prędkości jest poszukiwanym kursem rzeczywistym.
Ryd.4 Jaki trzymać kurs by zniwelować wpływ prądu? Zamierzamy płynąć kursem 090º nad dnem, w tym celu trzymać trzeba kurs 062º (przy prądzie kwadraturowym3,2 kn) i choć jacht płynie po wodzie 4 węzły, na dnem posuwa się tylko 1,2 węzła. Przy prądzie syzygijnym (6,4 kn) prąd będzie nas znosił w bok (kurs 190º)
Zarówno poszukiwanie wypadkowego kąta drogi jak i sposobu uwzględnienia prądu dla zachowania założonego kąta drogi może się odbywać drogą obliczeń rachunkowych, ale nikt tego w praktyce nie robi. Najbardziej zagorzali miłośnicy nawigacji zaglądają czasem do Tablic Nawigacyjnych, żeby skorzystać z przygotowanych tam nomogramów i tabel, najlepiej z tych rachunków wywiązuje się GPS uwzględniający zarówno prąd pływowy jak i inne poprawki. Jeśli jednak wrócą kiedyś egzaminy na wyższe stopnie żeglarskie, to liczenie prądów pływowych macie jak w banku.