Szukaj na stronie    
   
· O sobie · Jachty · Rejsy · Książki · Filmy ·  Wywiady · Publicystyka · Oferta · Kontakt · Dziennik · Poczta butelkowa ·
ABC - W linii nabieżnika
 

W dzienniku jachtowym, gdy jeszcze je skrupulatnie prowadzono, zwykło się pisać „kpl” co oznaczało „kurs pilotowy”. Zwalniało to nawigatora przed wypisywaniem wielu uciążliwych rubryk dotyczących różnych poprawek.

 

Prawdę mówiąc na większych jednostkach, szczególnie motorowych, na statkach handlowych i dużych żaglowcach, wejście do portu czy trudnej cieśniny odbywa się z pomocą pilota znającego teren lepiej niż kapitan który być może wchodzi do danego portu pierwszy raz.

Żeglarstwo amatorskie czyli jachting zakłada, że nawigacja jest częścią tej wielkiej przyjemności, za którą płacimy wypływając na morze i, w odróżnieniu od wielu innych zajęć wodniackich, wymaga pewnej wiedzy i logicznego rozumowania. Ilekroć więc mogłem ominąć obowiązek ( i koszt) brania na pokład pilota, tylekroć odmawiałem pomocy.

Na małych jednostkach, gdzie o pilocie nie ma mowy, skipper musi być sam swoim pilotem i wchodzić do portu czy w kręte cieśniny samodzielnie opierając się na swoim rozeznaniu, wiedzy i pomocach nawigacyjnych.

Podstawową trudnością w żegludze po ciasnych wodach jest właściwa identyfikacja znaków nawigacyjnych i charakterystycznych punktów na brzegu. Dlatego warto jest wcześniej, kiedy ląd jeszcze odległy, przestudiować szczegółową mapę okolicy, którą zamierzamy odwiedzić, szczególnie jeśli płyniemy tam pierwszy raz. Warto też porobić notatki ze szkicem planowanego podejścia z zaznaczeniem boi, nabieżników i latarń, które trzeba będzie pozostawiać po jednej lub drugiej burcie.

Warto zwrócić uwagę na nabieżniki (leading marks), dwa znaki  wyznaczające linię podejściową  (rys1.)– gdy się pokrywają lub znajdują jeden nad drugim jesteśmy na dobrej drodze.

Kręty tor podejściowy, np. z Zalewu do Szczecina to pasmo nabieżników, które prowadzą  jednostki środkiem szerokiego, wodnego szlaku przeznaczonego głównie dla statków handlowych. Jachty powinny trzymać się z boku w pobliżu linii boi, ale już żegluga do Trzebieży, szczególnie wejściem północnym, wymaga trzymania się linii nabieżnika, choć i to nie zawsze uchroni nas przed zawadzeniem o piaszczystą przykosę.(Rys 2).

Nabieżniki, jak większość znaków nawigacyjnych, mają swoją charakterystykę świecenia, co warto wcześniej wynotować, a w nocy wykorzystać. Nie zawsze są to silne światła stąd dość często spotykana trudność w odnalezieniu ich na tle świateł miasta, reklam i sygnalizacji ulicznej.

Trafne rozszyfrowanie rozczłonkowanej linii brzegowej wymaga uważnego przyjrzenia się mapie i poszukania zarówno „oficjalnych” nabieżników jak i naturalnych elementów krajobrazu (dom, kościół, wiatrak), które pokrywając się ze sobą stworzą przydatny nam nabieżnik. Takie nakładanie się elementów krajobrazu jak i znaków nawigacyjnych Anglicy nazywają transit. Trzeba od razu powiedzieć, że zakotwiczone jachty czy boje nie dają pożądanego tranzytu, gdyż pod wpływem prądu czy wiatru różnie się ustawiają; nam chodzi o nieruchome punkty, które wyznaczą bezbłędną linię podejścia.

Jak to się robi w praktyce? Oto przykład: chcemy podejść do zatoki Helford, która znamy tylko z mapy (rys.3). Tworzy ją ujście rzeki o tej samej nazwie na wschodnim cyplu Kornwalii  pomiędzy Lizard Point i Lands End. To dobre miejsce, żeby przeczekać zachodni sztorm przed wyjściem na Atlantyk.

(Rys. 3.)

Przyglądamy się jak Zatoka będzie się odsłaniać zza Przylądka Rosemulion Head. W odległości ok. 1 kabla na SE od skały Augusta wystawiona jest zielona boja. Z tego miejsca powinniśmy zobaczyć wyłaniający się zza Mawman Shear Bosahan Pt, a na tej linii ( 250º) znak kardynalny oznaczający północną krawędź mielizny. Po tej linii możemy bezpiecznie płynąć od do „kardynałki”, a tam zmienimy kurs na zachodni (271º) zostawiając po prawej burcie kolejną zieloną boję i trzymając kurs na biały budynek.

Linie wcześniej wykreślone wymagają weryfikacji z rzeczywistoście. Wyznaczają one kursy rzeczywiste, które szybko przeliczamy na kompasowe uwzglęniając deklinację i dewiację kompasu, żeby ewentualnie, w razie potrzeby, podać je sternikowi.

Utrzymywanie kursu w linii nabieżnika, najpierw pierwszego  potem drugiego wprowadzi nas bezpiecznie do zatoki, a przy okazji pokaże jaki mamy dryf (jeśli w ogóle) i jak znosi nas prąd pływowy (jeśli w ogóle), gdy o tyle trzeba będzie zmienić kurs.

Taka jest ogólna zasada, ale jeśli obraz rzeczywistości nie pokrywa się z naszym wyobrażeniem wynikającym ze studiowania mapy lepiej poczekać na zewnątrz przyjrzeć się wyrazistym elementom krajobrazu, skonfrontować je z mapą i ponownie wybrać, tym razem bardziej przydatne tranzyty czy nabieżniki. A im trudniejsze wejście tym będzie większa satysfakcja, gdy już rzucicie kotwicę w głębi zacisznej zatoczki.

Na wszelki wypadek sprawdźcie jeszcze jaki jest stan pływu, gdyż w tej właśnie „zacisznej zatoczce” woda jeździ w górę i w dół po 5 metrów dwa razy na dobę!

 

 

 Rys. 1 Dwa widoczne znaki wyznaczają bezpieczną drogę gdy widać je jeden nad drugim

Rys 2. W linii nabieżnika do Trzebieży, wejście północne.

Rys. 3 Podejście do zatoki Helford – prowadzą nas naturalne nabieżniki: KR 250º między krawędzią przylądka Mawman Shear i Busahan Pt., a  nastepnie KR 271º środkiem cieśniny z widocznym białym domem na końcu zatoki w Lower Calamansack.

 

 
Ranking stron żeglarskich
 
Wykres biegunowych?
Czytelnik pyta
Twój jacht tonie!
Artykuł w nr.5 "Jachtingu"
Czemu jacht się przechyla?
A czasem nawet tonie!
Dookoła świata? Zaplanuj rejs.
Artykuły w "Jachtingu" 12.09,1-3.10
Non-stop Asi czyli mantryzacja obyczaju II
Komentarz niepotrzebny
Rekordzistki
"Jachting" 10/2009
ABC - Radarowe gry wojenne
nr 11 "Jachtingu"
ABC - Jak oswoić radar
N 10.09 "Jachtingu"
ABC - Mapy elektroniczne codziennego użytku
Jachting 9.2009
ABC - Wyświetlacze
nr.8 "Jachtingu"
ABC - Jak współpracować z satelitami
Co wycisnąć z GPS
W drodze na kotwicowisko
"Jachting" nr.5
ABC - Zanim wyruszysz w morze - jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś
Artykuł z nr 4.09 "Jachtingu"
Szczęście pod żaglami
dla "Zwierciadła"
ABC - Jak słupek rtęci wpływa na trasę rejsu
czyli spoglądaj na barometr
ABC - Blondynka wśród gwiazd
w nr 11/2008 "Jachtingu"
ABC - Gdy zabraknie Ci mapy
narysuj ją sobie sam
"Jachting" 10.2008
ABC - Urok wysp
Artykuł w nr.9.2008 "Jachtingu"
ABC- Urok przylądków
Artykuł w "Jachtingu 8.2008
ABC -Urok cieśnin
artykuł w "Jachtingu" nr.7/2008
 
Szkoła pod Żaglami
26.08.2009
reaktywacja
Moja księgarnia
22.11.2005
dostępnych pozycji
 
 
Projekt i wykonanie Simple Frame