Morze to symboliczne wręcz bezdroża, a jednak tu i ówdzie, szczególnie bliżej brzegów i na płytszych wodach, spotykamy pewne znaki nawigacyjne informujące o niebezpieczeństwie lub kierujące ruch statków w określone tory wodne.
Tory wodne na morzu wymusił stale rosnący ruch statków motorowych, a także zwiększające się głębokości ich zanurzenia, okazało się bowiem, że niektóre większe jednostki nie mogą płynąć np. przez Sund koło Kopenhagi, tylko muszą Wielkim Bełtem okrążać Zelandię – bo tam głębiej.
Ustalenia dotyczące statków (szczególnie dużych) nie powinny dotyczyć jachtów, które siłą rzeczy nie mogą się utrzymać na torze wodnym przy przeciwnym wietrze, a przy swoim niewielkim (stosunkowo) zanurzeniu mogą pływać praktycznie gdzie chcą na własne ryzyko.
Problem w tym, że czasem kursy jednych i drugich się krzyżują, a wtedy dochodzi do sytuacji kolizyjnych, w których statek motorowy trzymający się toru ani nie chce, ani nie musi, ani nie może ustąpić, o włączeniu „całej wstecz” nie wspominając.
Od roku 1980 funkcjonuje na całym świecie jednolity system oznakowania zaproponowany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Służb Oznakowania Nawigacyjnego (International Association of Lighthouse Autorities) zwany od skrótu organizacji IALA. Dotyczy on zarówno oznakowania bocznego (torów wodnych) jak i kardynalnego (wg.kierunków świata) odosobnionych niebezpieczeństw czy wreszcie znaków bezpiecznej wody stosowanych do wyznaczania osi toru wodnego przed każdym portem.
System boczny wydaje się niezwykle prosty : po lewej stronie (od serca) pławy czerwone, po prawej – zielone, przy kierunku toru od morza do portu. Kształt pław jest zróżnicowany, a znak topowy to graniastosłup (kwadrat) dla boi czerwonych i ostrosłup (trójkąt) dla zielonych.
Po lewej czerwone, po prawej zielone, a czasem na odwrót.
Nie wszędzie jest oczywiste, czy tor wodny prowadzi do portu, czy na morze, czy też nie ma żadnego związku z portem (np. strefy separacji ruchu). Dla uniknięcia takich wątpliwości na mapie zaznacza się charakterystyczną grubą strzałką, w którą stronę liczy się kierunek toru.
Ustalenia wyżej wspomniane dotyczą regionu A, do którego należy Europa. Obie Ameryki i daleki Wschód mają akurat odwrotnie – czerwone po prawej zielone po lewej. Jak zwykle są tacy, co chcą inaczej.
Najczęściej tory wodne oznakowane są parami pław, co ułatwia natychmiastowe ich rozeznanie, a jachtom uświadamia, w którym momencie zaczynają tor przekraczać (narażając się na rozjechanie). Na wypadek jednak spotkania pojedynczej boi dobrze się zorientować, po której jej stronie prowadzi szlak. Gdy jest on wyznaczony pomiędzy mieliznami, lepiej nie mylić właściwej strony.
Spotykanie na wodzie pojedynczych znaków jest typowe dla systemu kardynalnego: w środku znajduje się niebezpieczeństwo, a pławy rozmieszczone są na głównych (kardynalnych – stąd nazwa!) kierunkach geograficznych.
System kardynalny dzieli obszar na różnie oznakowane ćwiartki.
W systemie kardynalnym pławy bywają podobne w kształcie, natomiast dominujące kolory – czarny i żółty są różnie na tych pławach rozmieszczane. Najbardziej charakterystyczne są znaki szczytowe, których nie można pomylić.
Dwa czarne trójkąty skierowane do góry to ćwiartka północna, skierowane do dołu to ćwiartka południowa, trójkąty złączone podstawami spotkamy po wschodniej stronie niebezpieczeństwa, trójkąty stykające się szpicami po zachodniej.
Światła znaków kardynalnych też są łatwo rozróżnialne: migające ( na mapie Q) lub szybko migające (na mapie VQ) migają w grupach po 3 dla strony wschodniej (na godzinie 3), w grupach po 6 dla ćwiartki południowej (na godzinie 6) i w grupach po 9 dla strony zachodniej (na godzinie 9). Chyba łatwo zapamiętać.
Znaki bezpiecznej wody spotykamy na podejściach do portów i tak je często nazywamy – pławami podejściowymi. Są to różnego kształtu boje malowane w pionowe biało czerwone pasy o znaku szczytowym w formie kuli i łatwo rozpoznawalnym świetle białym izofazowym, przerywanym lub blaskowym o okresie 10 sekund.
Dość często zdarza się na morzu spotykać pławy żółte – to znaki specjalne. Mogą mieć różne kształty i różne znaki szczytowe, a w nocy żółte światło, które swoją charakterystyką nie może kojarzyć się z oznakowaniem bocznym czy kardynalnym. Stosuje się do oznakowania pewnych zamkniętych rejonów, na przykład red portowych, wysypisk czy kąpielisk.
Wreszcie znaki odosobnionego niebezpieczeństwa stawiane na lub ponad określonym zagrożeniem (pojedyńcza rafa, głaz, wrak) dookoła którego można bezpiecznie pływać. Pława taka ma poprzeczne pasy czarno czerwone, znak szczytowy w postaci dwóch czarnych kul jedna nad drugą i w nocy świeci światłem białym błyskowym po 2 błyski w grupie, oznakowanym na mapach angielskich Fl (2).
Dobrze jest uporządkować sobie w głowie te systemy oznakowania, w końcu jest ich niewiele, by nie wpadać w panikę, gdy pojawia się kolejna boja. Patrząc na znak szczytowy i kolory lub ze stoperem w ręku sprawdzając w nocy charakterystykę światła, należy właściwie zaszeregować pławę, znaleźć ją na mapie i płynąć spokojnie dalej, ale już wzbogaceni o informację o naszym położeniu czy czyhających w pobliżu niebezpieczeństwach.