Nasz „adres” redakcyjny ("Jachtingu") to szerokość geograficzna 52º13,58′N i długość geograficzna 021º03,91′E, z czego niewątpliwie wynika, że znaleźć nas można na półkuli północnej i na półkuli wschodniej. Pozostałe dane niewiele pomogą w znalezieniu właściwego adresu, jeśli nie mamy ze sobą odbiornika GPS.
Mieszkańcowi Warszawy wystarczy podać nazwę ulicy i numer domu, by trafił pod wskazany adres (Saska 9A), ale dla żeglarza na pełnym morzu nie istnieje inny adres niż pozycja geograficzna na skrzyżowaniu niewidzialnych południków i równoleżników.
Od niepamiętnych czasów, gdy zdano sobie sprawę, że Ziemia jest kulą, zaczęto stosować miary kątowe do określania położenia jakiegoś punktu na jej powierzchni. Kąt pionowy między płaszczyzną równika a promieniem ziemskim przechodzącym przez dany punkt nazwano szerokością geograficzną, oznaczając grecką literą φ, a kąt poziomy między płaszczyzną południka 0º i promieniem ziemskim przechodzącym przez dany punkt nazwano długością geograficzną, oznaczając grecką literą λ.
 |
| Kąt pionowy - szerokość, poziomy - długość. |
Litery N i S (od angielskich słów North i South), które następują po oznaczeniu stopnia szerokości geograficznej, określają półkulę – odpowiednio północną i południową, przy czym 0º to równik, a 90º to jeden lub drugi biegun. Litery E i W (od angielskiego East i West), które następują po oznaczeniu stopnia długości geograficznej, określają półkulę wschodnią lub zachodnią (od 0º do 180º na wschód i zachód).
Południk 0º, ustalony w swoim czasie arbitralnie przez Brytyjczyków, przechodzi przez dzielnicę Londynu Greenwich. Gdyby to Polska była w epoce wielkich odkryć geograficznych mocarstwem morskim, południk 0º zapewne przechodziłby przez Gdańsk.
Mamy więc takie same szerokości geograficzne na półkuli północnej i na południowej, jak też długości geograficzne, które różnią się tylko jedną literką, a oznaczają pozycję w zupełnie innej stronie świata. Warto o tym wspomnieć, gdyż w epoce automatyzacji i odbiorników GPS można taki drobiazg zlekceważyć i w efekcie pomylić pozycję o parę tysięcy mil.
Określanie pozycji statku na morzu i prowadzenie bezpiecznej żeglugi są od czasów mitycznych (i zapewne wcześniej) przedmiotem dziedziny zwanej nawigacją. Nimfa Calypso, wyprawiając Odyseusza w drogę powrotną do Itaki, wymienia właściwe konstelacje gwiezdne, na które należy trzymać kurs, by trafić do domu. Homer najwyraźniej orientował się w zagadnieniach morskich, bo informacja i dziś byłaby wystarczająca, gdyby wziąć pod uwagę możliwości sterowania tratwą.
Przy widoczności lądu i na podstawie znaków na nim prowadzi się nawigację terrestryczną, obserwując ciała niebieskie (Słońce, gwiazdy) nawigację astronomiczną, a kiedy nie widać ani Słońca, ani gwiazd, ani lądu, prowadzi się nawigację zliczeniową, sumując na mapie przebytą drogę na danym kierunku odczytywanym z kompasu…
Rewolucję w nawigacji wprowadziły sztuczne satelity Ziemi, które krążąc po stałych orbitach, wysyłają sygnały radiowe. Komputery na pokładach, porównując dane z różnych satelitów, przeliczają je na pozycję geograficzną i wyświetlają na ekranie. W ten sposób działa światowy system określania pozycji (Global Positioning System), zwany w skrócie GPS i stosowany powszechnie na morzu. Coraz częściej też wykorzystuje się GPS na lądzie, szczególnie w samochodach, więc na wszelki wypadek zachowajcie pozycję geograficzną naszej redakcji.
 |
| Pozycja na mapie czyli koordynaty. |