Szukaj na stronie    
   
· O sobie · Jachty · Rejsy · Książki · Filmy ·  Wywiady · Publicystyka · Oferta · Kontakt · Dziennik · Poczta butelkowa ·
· Sklep ·
Dwadzieścia lat Szkół pod Żaglami
 

  W tym roku minęło dwadzieścia lat od powrotu barkentyny „Pogoria” z niezwykłego rejsu do Indii i Sri Lanki z okrążeniem kontynentu afrykańskiego. W rejsie wzięli udział uczniowie II klas licealnych z całej Polski wybrani w otwartym ,wieloetapowym konkursie, a także nauczyciele wszystkich przedmiotów realizujący program szkolny. Rejs zakończył się wielkim sukcesem, choć dopiero teraz, z perspektywy lat i osiągnięć byłych absolwentów widać, jak wielki był to sukces.

   Założeniem wstępnym projektu Szkoły pod Żaglami było połączenie ciężkiej, całodobowej pracy członka załogi żaglowca rejowego z wypełnieniem obowiązków szkolnych przez tych samych uczniów, którzy w czasie poza zajęciami szkolnymi ,a więc popołudniu i nocą, pełnią obowiązki wachtowe.

   Dotychczasowe eksperymenty oświatowe na pokładach jachtów i żaglowców miały charakter sporadyczny, trwały nie dłużej niż dwa miesiące i tyczyły najczęściej problematyki morskiej lub z morzem związanej.

    Głośnym echem na świecie odbił się dwuletni rejs fregaty „Joseph Conrad” pod dowództwem Allana Villiersa w okresie międzywojennym, ale rejs ten miał na celu zawodowe przygotowanie kadry oficerskiej do służby na morzu.

    Podobnym celom służy obecnie duńska fregata „Danemark”, która w krótszych i dłuższych rejsach szkoli przyszłych pracowników portów – dokerów, cumowników, bosmanów itp.

   Oryginalnym polskim pomysłem było odrzucenie szkolenia żeglarskiego jako zasadniczego celu rejsu, a podjęcie zwykłego nauczania na poziomie licealnym. W ten sposób uczestnik rejsu wyruszając na morze nie tracił nic z roku szkolnego,a zyskiwał niezwykłe przeżycia kształtujące jego charakter.

    Pomysł polski przejęli już rok później Kanadyjczycy korzystając niemal ze wszystkich założeń jakie sprawdziła polska załoga – począwszy od wyczarterowania „Pogorii” z tym samym kapitanem, a na trasie rejsu skończywszy. Już na wstępie w Montrealu, Terry Davies, dyrektor West Island College, oznajmił, że pomysł narodził się w Kanadzie.

    Kanadyjczycy wykazali większą konsekwencję niż Polacy – od roku 1984 odbywają się regularne rejsy Kanadyjskiej Szkoły pod Żaglami pod nazwą „Class Afloat” (angielska nazwa też ma polski rodowód!). Po  ośmiu latach czarterowania „Pogorii” Terry Davies wybudował własny żaglowiec (oczywiście w Polsce – konstruktor Ryszard Langer!) , który nazwał „Concordia”.Do dziś żaglowcem tym dowodzą polscy kapitanowie.

   W roku 1988/89 miał miejsce inny ciekawy rejs, również na „Pogorii”. Na pokład zaproszeni zostali 15 letni uczniowie ze Stanów Zjednoczonych, Związku Radzieckiego i Polski z podobnym założeniem – połączenia ciężkiej pracy i nauki szkolnej. Rejs był znacznie trudniejszy od dotychczasowych z paru powodów.

    Program szkolny trzech narodowości musiał uwzględniać ich zasadnicze różnice. Stanęło na tym, że realizowano program najbardziej zbliżony do polskiego (ówczesna I klasa licealna).Językiem wykładowym był angielski i wszyscy byli obowiązani go znać. Okazało się już na pokładzie, że Rosjanie w większości nie spełniają tego wymogu i muszą nadrabiać zaległości.

     Trasa rejsu Międzynarodowej Szkoły pod Żaglami prowadziła wokół Ameryki Południowej z planowaną wymianą w Ushuaia po pierwszym semestrze. Planowane było również przejście Cieśniną Magellana, ale wobec obstrukcji władz chilijskich „Pogoria” musiała okrążać Przylądek Horn ze wschodu na zachód, co okazało się wyjątkowo trudne – przeciwne wiatry przytrzymały żaglowiec przez dwa tygodnie w Cieśninie Drake’a.

    Amerykanie bardzo ciepło zareagowali na międzynarodowy rejs nastolatków i zaprosili uczestników do Waszyngtonu. Niestety – na krótkim odcinku Atlantyku z Miami do Jacksonville północny sztorm znów przytrzymał „Pogorię”  i umówiony termin uroczystości minął.

    Udało się za to oficjalne powitanie uczestników po rosyjskiej stronie: „Pogoria” uzyskała oficjalną ochronę w Leningradzie, a załoga w całości została przewieziona wagonem sypialnym do Moskwy i zaproszona na Kreml, gdzie zgromadzili się przedstawiciele najwyższych władz i ambasadorowie trzech krajów.W ślad za tym oficjalnym powitaniem Rosjanie zaprosili wszystkich uczestników na festiwal w  Karelii fundując parę tygodni później przeloty, pobyt i wycieczki.

    W Polsce rejs „Pogorii” nie spotkał się z wielkim zainteresowaniem – był to okres Okrągłego Stołu i inne sprawy były ważniejsze, niemniej załoga został przyjęta w Belwederze przez najwyższych dostojników,a młodzi ludzie po latach stwierdzają, że rejs był dla nich przełomem życiowym, od którego śmielej zaczęli snuć dalsze plany życiowe,a co ważniejsze, skutecznie je realizować.

   Rejs „Pogorii” z międzynarodową załogą był też brzemienny powstaniem Fundacji Międzynarodowa Szkoła pod Żaglami, która następnie, w ciągu trzech lat wybudowała nowy żaglowiec – bryg „Fryderyk Chopin” przeznaczony  dla realizacji założeń Szkoły pod Żaglami.

   Po pierwszych paru latach eksploatacji „Fryderyk Chopin” nie był w stanie spłacić kredytu bankowego mimo,że kredyt ten  stanowił tylko część wartości statku. Bank nie życzył sobie ugody ani innego rozwiązania polubownego i statek przejął, jednak w ciągu trzech lat nie był w stanie poradzić sobie ze złożonością problemów żeglarskich i w roku 2000 sprzedał go Europejskiej Wyższej Szkole Prawa i Administracji.

    Warszawska uczelnia podtrzymała tradycję Szkoły pod Żaglami organizując co roku semestry jesienne i wiosenne dla uczniów klas I i II liceum. Ostatnio EWSPiA podjęła nowy eksperyment edukacyjny nazywając go Akademią pod Żaglami. Uczestniczą w niej studenci uczelni łącząc ciężką pracę członków załogi żaglowca ze studiami wybranych przedmiotów akademickich mając swoich profesorów i tutorów na tym samym pokładzie.

    Rezultaty pierwszych semestrów Akademii są bardzo obiecujące.Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji zapowiada, że  po pierwszych eksperymentalnych rejsach ze swoimi studentami otworzy pokład „Fryderyka Chopina” dla studentów innych uczelni.

 

                                                                                   

  

 
Ranking stron żeglarskich
 
Polscy samotni żeglarze
lista wg Andego Lepiarczyka
Katastrofa COSTA CONCORDIA
Wjechał na skały celowo czy niechcący?
Wykres biegunowych?
Czytelnik pyta
Twój jacht tonie!
Artykuł w nr.5 "Jachtingu"
Czemu jacht się przechyla?
A czasem nawet tonie!
Dookoła świata? Zaplanuj rejs.
Artykuły w "Jachtingu" 12.09,1-3.10
Non-stop Asi czyli mantryzacja obyczaju II
Komentarz niepotrzebny
Rekordzistki
"Jachting" 10/2009
ABC - Radarowe gry wojenne
nr 11 "Jachtingu"
ABC - Jak oswoić radar
N 10.09 "Jachtingu"
ABC - Mapy elektroniczne codziennego użytku
Jachting 9.2009
ABC - Wyświetlacze
nr.8 "Jachtingu"
ABC - Jak współpracować z satelitami
Co wycisnąć z GPS
W drodze na kotwicowisko
"Jachting" nr.5
ABC - Zanim wyruszysz w morze - jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś
Artykuł z nr 4.09 "Jachtingu"
Szczęście pod żaglami
dla "Zwierciadła"
ABC - Jak słupek rtęci wpływa na trasę rejsu
czyli spoglądaj na barometr
ABC - Blondynka wśród gwiazd
w nr 11/2008 "Jachtingu"
ABC - Gdy zabraknie Ci mapy
narysuj ją sobie sam
"Jachting" 10.2008
ABC - Urok wysp
Artykuł w nr.9.2008 "Jachtingu"
 
Szkoła pod Żaglami
26.08.2009
reaktywacja
 
 
Projekt i wykonanie Simple Frame